Odmiennie od "Chrobrego", przedstawia się historia kolejnego transatlantyka, pływajacego w barwach GAL (Gdynia - Ameryka Linie Żeglugowe).
M/S "Sobieski", zwodowany w stoczni Swan Hunter & Wigham Richardson (Newcastle, Wielka Brytania) w 1937 r., wskutek opóźniej w dostawach materiałów, polską banderę otrzymał dopiero w połowie 1939 roku. Miał przed sobą długą karierę, połączoną oczywiście z epizodem wojennym. Długą, ale niestety najczęściej pod obcą banderą. Pod polską, jako transatlantycki "pasażer" pływał zaledwie kilka lat.
Dowództwo na nowym polskim transatlantyku objął kapitan Zdenko Knoetgen ("Białe Mszy"). Podobnie jak "Chrobry", statek został przeznaczony na linię południowoamerykańską, w celu zastapienia wysłużonych parowców S/S "Pułaski" i S/S "Kościuszko". Informacja o wybuchu wojny, zastała kapitana na wysokości Dakaru.
Zdecydowanie ciekawsza od pasażerskiej, jest jego odyseja wojenna. M/S Sobieski brał czynny udział prawie we wszystkich inwazjach europejskiego i afrykańskiego teatru wojennego. Transportował wojsko i sprzęt w czasie inwazji na Norwegię, Dakar, Madagaskar, Afrykę Północną oraz Sycylię. Był pod Anzio i u brzegów południowej Francji. Podczas lądowania Aliantów w Normandii, przez 6 miesięcy transportował kolejne oddziały bojowe.
Po wojnie, po zwolnieniu ze służby u Jej Królewskiej Mości, M/S "Sobieski" wrócił do Gdyni transportując powracających z Anglii polskich żołnierzy. Po remoncie wrócił pod banderę GAL-u i w latach 1946 - 1950 pływał na linii Genua - Nowy Jork.
Ze względu na narastające problemy związane z zimną wojną i związaną z tym coraz mniejszą ilością pasażerów, w 1950 roku został sprzedany do ZSRR.
M/S "Sobieski otrzymał nazwę "Gruzja" (port macierzysty Odessa) i przez wiele lat pływał po Morzu Czarnym, od czasu do czasu zapuszczając się nawet na Kubę. Kilka razy wracał do Gdyni, ale Polacy mogli sobie już na niego tylko popatrzeć...
O tym, że był to jeden z dwóch statków doskonałych (potwierdza to w swojej książce Karol Olgierd Borchardt), który nie kłaniał się falom i był doskonały w manewrach, może świadczyć data złomowania. M/S "Gruzja", zakończył swój żywot we włoskiej stoczni złomowej w La Spezia w 1975 roku - po 36 latach służby.
_______________________________________________________________________
FACEBOOK:
Chcesz nas bliżej poznać? Chcesz wiedzieć o nowościach, konkursach lub promocjach? Lub zobaczyć interesujące zdjęcia, przeczytać ciekawe artykuły? Nie będziemy zajmować się tylko sprzedażą...
Zapraszamy na facebooka!
www.facebook.com/tatakaia.team
Jeśli podoba Ci się ten wzór - UDOSTĘPNIJ GO!
Pozdrawiamy!
TATAKAIA